Polish (Poland)Čeština (Česká republika)Deutsch (DE-CH-AT)English (United Kingdom)
PDF Drukuj Email

Małżeństwo i rozwód

W przekonaniu opinii publicznej współczesnych mieszkańców ziem dolnośląskich, których była właścicielką, Marianna Orańska uchodziła za kobietę wyemancypowaną, bywa nazywana feministką, a nawet kobietą rozwiązłą. Nic bardziej mylnego. W istocie, według znanych tekstów źródłowych, Marianna Orańska była związana z trzema mężczyznami, z których to związków dwa należy uznać za prawdziwe. Pierwszą miłością królewny był Gustaw von Holstein-Gottorp-Vasa, szwedzki książę, z którym zaręczyła się w 1828 roku. Do ślubu z nim jednak nie doszło ze względów politycznych. Z uwagi na religijny konserwatyzm wyznawany przez rodziców Marianny, uznać należy, iż związek Marianny z Gustawem miał charakter platoniczny.

Wkrótce po rozstaniu młodej królewny z młodym Vasą, rozpoczynają się zabiegi dworów królewskich w Hadze i Berlinie, które doprowadzają do małżeństwa Marianny z Albrechtem Friedrichem Heinrichem von Hohenzollern, najmłodszym synem króla Prus, Fryderyka Wilhelma III. Albrecht był również bratem króla Prus i późniejszego pierwszego cesarza II Rzeszy Niemieckiej, Wilhelma I Hohenzollerna.

Ślub ma miejsce 14 września 1830 roku; młoda para rozpoczyna wspólne życie w pałacu na Lindestrasse w Berlinie. Do roku 1842 Marianna powiła w związku z Albrechtem czworo dzieci:

  • Fryderykę Luizę Wilhelminę Mariannę Szarlotę (1831-1855), późniejszą księżną von Sachsen-Meiningen,
  • Fryderyka Wilhelma Nikolausa Albrechta (1837-1906), od 1885 do 1906 regenta księstwa Brunszwiku,
  • Fryderykę Luizę Wilhelminę Elżbietę (27 sierpnia - 9 października 1840),
  • Fryderykę Wilhelminę Luizę Elżbietę Aleksandrę (1842-1906).


Małżeństwo Marianny i Albrechta było nieudane. Albrecht odbiegał znacznie od żony inteligencją i obyciem, słynął z hulaszczego stylu życia i małżeńskich zdrad, które nawet nie bardzo starał się ukrywać. Pierwsze problemy pojawiły się już w pierwszych latach pożycia, wiadomo natomiast z pozostawionej korespondencji, iż pod koniec lat 30., Marianna zaczęła czynić pierwsze kroki w kierunku rozwodu.

W końcu w 1845 roku, Marianna porzuca męża i z Berlina wyprowadza się do rodzinnej Hagi. Proces rozwodowy zakończony zostaje na początku 1849 roku.

Johannes van Rossum

W 1844 roku w berlińskim pałacu Albrechta i Marianny pojawia się nowy sługa, Holender Johannes van Rossum, który zostaje koniuszym dworu. Kiedy rok później Marianna Orańska odchodzi od męża, do Holandii podąża za nią także ów masztalerz. W 1849 roku związek Marianny i Albrechta kończy się rozwodem niemile widzianym na surowym dworze pruskim. Prawdziwym jednak skandalem stają się na jesieni tego samego roku, narodziny Johannesa, dziecka Marianny i van Rossuma. Nie mogąc znieść takiego postępku byłej synowej, ojciec Albrechta, Fryderyk Wilhelm III, obrzuca Mariannę infamią, w ramach której królewna nie może przebywać na terenie Prus dłużej niż 24 godziny przy koniecznym meldowaniu się na posterunkach granicznych królestwa. Z powodu infamii Marianna ma jeszcze bardziej utrudniony dostęp do dzieci, ale również do inwestycji, które prowadzi na Dolnym Śląsku od 1838 roku.

Niestety, jedyne dziecko związku Marianny z van Rossumem umiera na szkarlatynę w wieku 12 lat w Boże Narodzenie 1861 roku. Johannes van Rossum umiera w 1873 roku.

Kobieta nowoczesnej Europy

Marianna Orańska swoim myśleniem i poczynaniami wyprzedziła znacznie swoją epokę. Z jednej strony, jako kobieta okazała się stanowczą, znającą swoją wartość osobą, która nie waha się wyjść z nieudanego związku, by potem żyć w "otwartym związku" z osobą znacznie niższego pochodzenia, z którą jednak pragnie dzielić życie. Z drugiej strony Orańska zdaje się nie znać granic w Europie, żyje bowiem w czterech jej odległych miejscach naraz. Zimy spędza w swojej willi Celimontana we Włoszech. Wiosny i jesienie w dworze Rusthof pod Hagą i w pałacu Reinhartshausen w Nadrenii. Pory letnie natomiast na Dolnym Śląsku - w Kamieńcu, Bílej Vodzie, Stroniu Śląskim, Międzygórzu.

Jej osoba zdaje się więc łamać granice istniejące między państwami, jakby zwiastując to, co dzisiaj jest naszym udziałem, jako mieszkańców Unii Europejskiej.

XIX-wieczna bizneswoman

Jak wielce nietypową kobiecą osobowością swojej epoki była Marianna, z pewnością przekonują jej poczynania inwestycyjne. O ile w przypadku holenderskiego Rusthofu czy włoskiej Celimontany powinniśmy mówić przede wszystkim o posiadłościach wypoczynkowych, o tyle dwa pozostałe miejsca nosiły oczywiste cechy inwestycji.
Można powiedzieć, że Marianna inwestowała w dzieła sztuki, o czym świadczy kolekcja, jaką zgromadziła w Reinhartshausen. Natomiast jej inwestycje dolnośląskie cechuje już w pewien sposób rozmach przemysłowy. Wielkie obszary leśne w majątkach strońskim i śnielińskim, kamieniołomy, wapienniki, huty, ale też wpływy wynikające z podatków lokalnych, które potrafiła umiejętnie egzekwować. Marianna zatem umiała inwestować w dzieła sztuki, nieruchomości, ale także w przedsięwzięcia określane dzisiaj przemysłem.

Filantropia Marianny

Marianna Orańska słynęła z działalności dobroczynnej. Wspomagała budowy szkół, sierocińców, wspierała społeczności wiernych ewangelickich, ale też katolickich. Łożyła na wykształcenie zapowiadających się artystów i wspierała tych już tworzących dzieła sztuki.

Szczególnie na ziemiach dolnośląskich cieszyła się sławą "Dobrej Pani" i wiele tutaj krąży anegdot dotyczących jej zainteresowania życiem zwykłych ludzi i opieki, jaką nad nimi roztaczała. Między innymi do najbardziej wyrazistych aktów jej działalności należy wsparcie darmowym pożywieniem tutejszych mieszkańców w 1848 roku, roku Wielkiego Głodu na tych ziemiach.

W miarę upływu lat Marianna była jednocześnie dotykana osobistymi tragediami, jej troje dzieci umarło za jej życia, dziesięć lat przed nią umarł również jej partner Johannes van Rossum. Jednocześnie wiadomo, że Marianna pozostawała osobą religijną. Nie dziwi więc fakt, że jej charytatywna działalność wzmagała się wraz z wiekiem.



 

feedback